Przeprowadzam się do Stanów Zjednoczonych

 

Tak, dobrze przeczytaliście tytuł — najbliższy rok spędzę w Stanach Zjednoczonych. Długo zbierałam się z napisaniem tego posta gdyż Chciałam zrobić to dopiero, wtedy gdy wszystko będzie już potwierdzone a ja wszystkie potrzebne dokumenty będę mogła trzymać w dłoniach.

Amerykańska przygoda.

Moją amerykańska przygoda rozpocznie się na początku września — tak więc nadchodzące tygodnie spędzę głównie na przygotowywaniu się do wyjazdu. Czeka mnie przede wszystkim akcja spakowania się na cały rok w jedną 23-kilogramową walizkę. I wcale nie jest mi to aż tak straszne jakby mogło się wydawać. Prawdopodobnie dlatego, iż jestem „na świeżo” po seansie dokumentu Minimalism: A documentary about the Important Things, który możecie znaleźć na Netflixie. Możliwość pozbycia się większości rzeczy i zabrania ze sobą tylko tych najważniejszych — zaczęła być dla mnie całkiem interesująca. W końcu można to potraktować jako nowy, „czysty” start. A ja należę do grona osób, których wszelakie zmiany bardzo ekscytują.

Częśc z Was pewnie zastanawia się po co tak właściwie wyjeżdżam oraz co mnie do tego skłoniło.

Powodów jest tak naprawdę wiele, ale jednym z najważniejszych jest chęć poznania samej siebie. Do Stanów wyjeżdżam w ramach wymiany edukacyjno-kulturowej, o której ostatnio coraz częściej można usłyszeć. Będę tak zwaną Au Pair, czyli poprzez pomoc w opiece nad dziećmi mam niesamowitą okazję, aby poznać nową kulturę, ludzi oraz jak już wspomniałam wcześniej — poznać lepiej własną osobę.

Innym ważnym dla mnie aspektem wyjazdu jest czas na zdecydowanie się na konkretny kierunek studiów, który chciałabym podjąć po powrocie. Pewnie część z Was mnie rozumie. Po zakończeniu szkoły czasem przychodzi ten moment, w którym nie jesteście do końca pewni wyboru swojego kierunku, ścieżki którą chcecie kroczyć i czy to oby na pewno jest coś dla Was. Ze mną tak właśnie było. Przez wszystkie lata nauki wydawało mi się, że wiem do czego dążę, co chcę studiować i gdzie pracować. Natomiast im bliżej zakończenia mojej edukacji byłam tym bardziej oddalałam sie od swoich planów, aż w końcu całkowicie z nich zrezygnowałam (przynajmniej na ten rok). Nie zrozumcie mnie teraz źle, dalsza edukacja jest dla mnie bardzo ważna, ale nie chcę studiować czegoś czego nie jestem choć odrobinę pewna. Stąd ten wyjazd. Roczna przerwa podczas której mam nadzieję, że lepiej poznam siebie i odpowiedź na pytanie „co dalej” będzie o wiele łatwiejsza.

Pozostaję z Wami w kontakcie.

Zdaję sobie sprawę z tego, że temat mojego wyjazdu może być całkiem interesujący. Chciałabym zaspokoić Waszą ciekawośc i wrzucać na bloga więcej postów o tej tematyce. Jeżeli macie pomysły na konkretne tematy które mogłabym poruszyć lub po prostu pytanie dotyczące mojego wyjazdu — zadawajcie je w komentarzach. Postaram się w miarę możliwości na wszystko wam odpowiedzieć.

Dodaj komentarz