5 książek które warto przeczytać tego lata

Lato to okres, kiedy sięgamy głównie po lekkie i przyjemne lektury. Spędzamy swój wolny czas nad jeziorem, morzem, w górach, na łące czy po prostu relaksujemy się w domu i w końcu znajdujemy czas, aby przeczytać coś nowego. Dziś chcę polecić Wam 5 tytułów, które umiliły mi mój wolny czas oraz sprawiły, że ani przez chwilę nie żałowałam, że po nie sięgnęłam.

Nie wiem jak Wy, ale ja często podczas wakacji mam wrażenie, że jestem strasznie nieproduktywna.
O ile przez pierwszych kilka dni mi to nie przeszkadza, to w kolejne zaczyna mnie już to drażnić i czuję się z tym źle. Tyczy się to również wyboru książek, jakie czytam. Często rozleniwiam się i całkowicie mija mi ochota na czytanie książek, które czytam na co dzień, czyli tych dotyczących filozofii, biznesu czy ogólnie książek popularnonaukowych. Pragnę wtedy uciec do pozycji, które nie wymagają ode mnie intensywnego główkowania i rozmyślania nad problemami egzystencjalnymi. Sięgam wówczas po książki lekkie, które czyta się szybko i przyjemnie jednak nie koniecznie pozbawionych rozważań, które skłaniają nas do refleksji. Dla mnie dobra książka to taka, o której łatwo nie zapomnę a zawarte w niej morały i przemyślenia zachęcą mnie do dalszej analizy problemu. Książki, które dla Was wybrałam idealnie pasują do tego schematu. Choć tak naprawdę, nawet jeżeli szukacie po prostu dobrej historii do przeczytania, te książki doskonale sprawdzą się również w celu dostarczenia Wam rozrywki i chwili relaksu. Tak więc nie przedłużając – książki, które polecam:

Projekt „Rosie” – Graeme Simsion

Po książkę Projekt „Rosie” sięgnęłam z polecenia Billa Gatesa. Co jakiś czas wydaje on na swojej stronie listę tytułów, które w jego opinii są warte przeczytania. Często znajdują się na niej książki popularnonaukowe więc kiedy zobaczyłam wśród nich powieść romantyczną — nie mogłam przejść koło tego obojętnie. Miałam cichą nadzieję, że nie będzie to kolejna, prostolinijna romantyczna opowieść o dwojgu ludzi zakochanych w sobie bez pamięci, którzy nagle napotykają na swojej drodze jakieś przeszkody. Nie zawiodłam się. Historia jest dość oryginalna, zabawna i przede wszystkim — wciągająca. Opowiada o mężczyźnie, który postanowił znaleźć żonę za pomocą ankiety, którą wcześniej przygotował. Nie byle jakiej ankiety, bo aż 16 stronicowego kwestionariusza, który pozwoliłby mu znaleźć swoją wybrankę tylko i wyłącznie, gdyby ta ściśle wpasowała się w jego kryteria. Jednak los jak zwykle bywa przewrotny i plan ten wcale nie idzie po jego myśli. Jeżeli tak jak ja macie już dość schematycznych powieści romantycznych — ta książka jest dla Was. To komedia romantyczna na naprawdę wysokim poziomie i z dobrym smakiem.

Nieznośna lekkość bytu – Milan Kundera

Podczas tegorocznego pobytu w Tajlandii w końcu zdecydowałam się przeczytać książkę Milana Kundery Nieznośna lekkość bytu. I muszę Wam się przyznać, że jest to jedna z moich ulubionych obecnie książek. Jestem niezmiernie sobie wdzięczna, że zdecydowałam się wrzucić tę książkę do walizki, aby później w bardzo szybkim tempie ją pochłonąć. Kundera to wspaniały obserwator ludzkich zachowań i losów. Jest to lektura, do której można powracać na różnych etapach swojego życia i za każdym razem znajdziemy w niej coś nowego i ujmującego. Przy tej książce zdecydowanie nie obejdzie się bez przemyśleń. Sam główny motyw powieści, czyli stwierdzenie”Einmal ist Keinmal” (raz to tyle, co nic) skłania nas już do zastanowienia się nad istotą problemu. Sama historia natomiast opiera się na przedstawieniu życiorysów kilku postaci, które do czynienia mają z tytułową „lekkością”. Brzmi całkiem tajemniczo, prawda? I taka jest ta książka, nie ma jednego wątku i tematu — jest ich wiele i każdy będzie interpretować ją na swój własny indywidualny sposób.

Mózg i serce. Magiczny duet – James R. Doty

Następna z pozycji, która przypadkowo wpadła w moje ręce i po raz kolejny mile mnie zaskoczyła. Książkę otrzymałam w świątecznym prezencie od koleżanki, która całkiem nieźle trafiła z wyborem literatury, jaką lubię zazwyczaj czytać. Same tematy, na których opiera się cała historia głównej postaci tytułu, czyli samego autora nie były dla mnie niczym nowym. Utwory o charakterze filozoficznym często są do siebie bardzo podobne, mówią o tych samych wartościach, ale wykorzystują do tego różne sposoby. Czytając „Mózg i serce. Magiczny duet” miałam wrażenie, że ktoś strasznie chce przemycić właśnie te wartości w przystępniejszy sposób. Mimo to, nawet jeżeli nie jesteście, choć odrobinę zainteresowani aspektami filozoficznymi tej książki to historia Jamesa jest naprawdę wciągająca, pouczająca i bardzo motywująca. Znajdziecie w niej gotowy, przygotowany zestaw ćwiczeń, który pozwoli Wam na nowo odkryć siebie i raz na zawsze przestać wątpić w siebie i swoje możliwości. A może nawet dzięki tej pozycji choć trochę zaciekawicie się tematem filozofii i będziecie chcieli wyruszyć w przygodę za poszukiwaniem sensu swojego istnienia.

Mężczyźni bez kobiet – Haruki Murakami

„Mężczyźni bez kobiet” to moja pierwsza książka autorstwa Murakamiego. Przed sięgnięciem po jego twórczość słyszałam z wielu stron przeróżne jej opisy, które nie zawsze bywały dla mnie zachęcające. Przez długi czas nie wiedziałam, od jakiej książki powinnam zacząć swoją przygodę z tym autorem. Aż wreszcie któregoś dnia na półce w księgarni zobaczyłam ten właśnie tytuł. Najzabawniejsze jest to, że z książką powędrowałam do kasy z nadzieją, że dzięki tej pozycji w końcu rozszyfruję męski tok myślenia. Nic bardziej mylnego lektura ta nie ułatwiła mi tego procesu, ale zapewniła mi przepiękne chwile spędzone nad jej treścią. Książka to zbiór 7 ujmujących opowieści o coraz to innym i bardziej różnorodnym mężczyźnie, w którego życiu brakuje kobiety. Historie te są spójne i zapewniają całkiem niezłą dawkę emocji a momentami także melancholii. Niech to jednak Was nie zniechęca, książkę czyta się lekko i przyjemnie a historie są proste. Jedynym „minusem” może być tylko to, że zostajemy z masą pytań zamiast odpowiedzi.

Lolita – Vladimir Nabokov

Polecając Wam książki, które sama czytałam przez wakacje i wywarły na mnie ogromne wrażenie — nie mogłam zapomnieć o klasyku Nabokova, czyli „Lolicie”. Wydaje mi się, że tę książkę się kocha lub nienawidzi. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Historia zawarta w książce dla jednych może okazać się oburzająca, a nawet odrażająca. Nabokov poruszył temat tabu w czasach kiedy o wolności słowa pisarze mogli pomarzyć. Książka ta zanim została wydana, napotkała na swojej drodze wiele przeszkód. Droga do jej pierwszego wydania była kręta, pełna strachu i napięcia. Autor musiał mieć w sobie naprawdę wiele odwagi i cierpliwości, ale to wszystko opłaciło się, bo książka po latach obroniła się sama.Po „Lolitę” często sięgają ludzie, którzy usłyszeli lub wyczytali na jej temat pełno kontrowersyjnych opinii. Spodziewają się oni pełnych erotyzmu odchyleń od normy, sprośnych scen a w połowie książki odkładają ją z rozczarowaniem. Nie idźcie tą ścieżką. Po „Lolitę” sięgnijcie ze względu na kunszt literacki Nabokova, który z łatwością bawi się słowem w wyjątkowo ujmujący sposób. Nie wierzycie? Sami przeczytjacie – ” Lolito, światłości mojego życia, ogniu moich lędźwi. Grzechu mój, moja duszo. Lo-li-to: koniuszek języka robi trzy kroki po podniebieniu, przy trzecim stuka w zęby. Lo. Li. To.”

                                                  Podsumujmy

Jak już pewnie zauważyliście, przedstawione książki nie należą do typowych książek wakacyjnych, które zazwyczaj są nam polecane. Chciałam się z Wami podzielić literaturą, która mi osobiście ubarwiła wolne dni, a wierzę że to samo może spotkać i Was. Nie przejmujcie się moimi ciągłymi wtrąceniami o przemyśleniach i refleksjach. Wcale nie musicie ich mieć. Po każdą z tych książek możecie sięgnąć po prostu w celach relaksacyjnych i rozrywkowych. Pamiętajcie że dla każdego książka będzie inna, każdy znajdzie w niej coś odmiennego. Dla jednego najważniejszym aspektem będzie temat miłości, dla drugiego wolności a kto inny wynajdzie w niej jeszcze coś odmiennego. Po latach czytania książek w szkole średniej utartymi schematami, gdzie każdy musi odbierać daną lekturę jednakowo — bądźmy otwarci na różne i odmienne postrzeganie literatury. Życzę Wam przyjemnego czytania! Koniecznie dajcie znać czy przeczytaliście którąś z wymienionych książek i jaka jest Wasza ocena 🙂

 

Sara

 

Dodaj komentarz